Akdenizfokumersin
Edukacja

Jak czytać dyrektywę wodną i nie oszaleć?

Autor Andrzej Zieliński, Dyrektor Zarządzający·18 grudnia 2024·8 min czytania

Zmienione przepisy unijne to nie jest temat do kawy, ale od stycznia 2025 roku każdy zarządca mariny w pasie od Gdyni po Hel musi mieć gotowy system oczyszczania wód opadowych. Nie chodzi o wielką ekologię, tylko o konkretne kary finansowe, które zaczynają się od 4200 zł za brak aktualnego operatu wodnoprawnego. W Akdenizfokumersin sprawdziliśmy te dokumenty za Was, żebyście mogli skupić się na obsłudze jachtów, a nie na studiowaniu setek stron prawniczego bełkotu.

Parking przy kei to teraz punkt zapalny dla kontroli

Większość marin w naszym regionie, od Gdyni po mniejsze przystanie w Pucku, posiada parkingi bezpośrednio przy nabrzeżu. Według nowych wytycznych, deszczówka spływająca z powierzchni asfaltowej powyżej 470 metrów kwadratowych musi trafiać do separatorów substancji ropopochodnych. To nie jest sugestia, to twardy wymóg, którego brak podczas kontroli w maju 2024 roku zakończył się mandatem dla dwóch naszych sąsiadów z branży. Przepis mówi jasno: woda z parkingu nie może trafiać bezpośrednio do Bałtyku bez wstępnego oczyszczenia z resztek paliwa i olejów silnikowych, które zostawiają auta turystów.

Jeśli Twoja marina ma miejsce na 32 samochody lub więcej, prawdopodobnie przekraczasz progi emisyjne określone w rozporządzeniu. W praktyce oznacza to konieczność montażu separatora koalescencyjnego z osadnikiem piasku. W Akdenizfokumersin widzimy, że wiele osób próbuje to obejść, montując najtańsze filtry z marketów budowlanych, ale te urządzenia często tracą drożność już po 4 miesiącach intensywnego użytkowania. Solidny separator powinien wytrzymać 7 lat bez generalnego serwisu, o ile regularnie wybierasz osad, co zazwyczaj kosztuje około 380 zł za jedną wizytę ekipy asenizacyjnej.

Dyrektorzy marin często zapominają, że parking to nie tylko miejsce postoju, ale w świetle prawa obszar potencjalnego skażenia. Podczas naszych ostatnich pomiarów w małej przystani niedaleko Gdyni, stężenie zawiesiny po jednym gwałtownym deszczu przekroczyło normę o 23%. To wystarczy, żeby WIOŚ nałożył karę administracyjną, która boli bardziej niż koszt zakupu właściwego urządzenia. Warto więc sprawdzić metraż swoich placów postojowych jeszcze przed jesiennymi roztopami, bo wtedy inspektorzy najchętniej ruszają w teren z próbnikami.

Brak separatora przy parkingu na 32 auta to prosta droga do kary rzędu 4200 zł podczas pierwszej kontroli.
Parking przy kei to teraz punkt zapalny dla kontroli

Trzy kroki, żeby separator przeszedł kontrolę bez uwag

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie przepustowości nominalnej urządzenia, którą mierzy się w litrach na sekundę. Dla mariny średniej wielkości zazwyczaj wystarcza przepływ rzędu 6 l/s, co pozwala na bezpieczne odprowadzenie wody nawet podczas ulewy trwającej 14 minut. Jeśli zamontujesz zbyt małe urządzenie, woda po prostu je ominie przez tzw. by-pass, a nieoczyszczona ciecz trafi do basenu portowego. Wtedy nawet posiadanie separatora Cię nie uratuje, bo liczy się realna skuteczność filtracji, a nie tylko fakt, że metalowy zbiornik jest zakopany w ziemi pod trawnikiem.

Drugi punkt to dziennik eksploatacji urządzenia wodnego. Inspektorzy z Urzędu Morskiego lub WIOŚ zaczynają od papierów. Jeśli nie masz wpisów z ostatnich 8 miesięcy o przeglądach i czyszczeniu, uznają, że system jest niesprawny. W Akdenizfokumersin zalecamy prowadzenie prostej tabeli w Excelu lub zeszytu, gdzie bosman co 30 dni odnotuje poziom osadu. To zajmuje 4 minuty, a oszczędza godziny tłumaczenia się przed urzędnikami, którzy szukają dowodów na zaniedbania w infrastrukturze brzegowej.

Trzecia kwestia to lokalizacja wylotu. Dyrektywa wodna wymusza, aby każdy wylot do morza był oznakowany i posiadał tabliczkę z numerem pozwolenia wodnoprawnego. Często spotykamy się z sytuacją, gdzie rury są ukryte pod konstrukcją pomostów, co utrudnia pobór próbek. Urzędnik ma prawo zażądać odkrycia wylotu w ciągu 3 dni roboczych. Jeśli nie masz do niego łatwego dostępu, czeka Cię kucie betonu lub rozbiórka części drewnianego poszycia, co generuje niepotrzebne koszty rzędu 2400 zł za samą robociznę ekipy budowlanej.

Trzy kroki, żeby separator przeszedł kontrolę bez uwag

Kiedy urzędnik zapuka do bramy mariny? Kalendarz 2025

Harmonogram kontroli na rok 2025 jest już częściowo znany i skupia się na obiektach, które nie przeszły modernizacji po 2021 roku. Największe natężenie wizyt przewidywane jest na marzec i kwiecień, czyli tuż przed startem sezonu żeglarskiego. W tym czasie urzędy chcą wymusić na właścicielach marin ostatnie poprawki, zanim na nabrzeżach pojawią się turyści. Z naszych danych wynika, że w zeszłym roku skontrolowano 17 obiektów w samym powiecie puckim, z czego aż 9 otrzymało zalecenia pokontrolne z terminem wykonania wynoszącym 21 dni.

Warto pamiętać, że dyrektywa unijna nie jest martwym przepisem. Polska musi raportować postępy w czystości wód przybrzeżnych co kwartał. To sprawia, że lokalni inspektorzy są pod presją i nie przymykają już oka na stare, nieszczelne szamba czy brak filtrów na nabrzeżach remontowych. Jeśli prowadzisz u siebie drobny serwis łodzi, np. malowanie kadłubów, musisz mieć oddzielny system zlewny na pył zeszlifowany z farb antyporostowych. (Tak, my też uważamy, że to dużo papierkowej roboty, ale kary są niestety nieubłagane).

Zakończenie okresu przejściowego dla większości przepisów mija 12 listopada 2024 roku. Po tej dacie skończą się pouczenia, a zaczną się procedury administracyjne. W Akdenizfokumersin radzimy, aby audyt instalacji wodnej przeprowadzić najpóźniej do połowy grudnia. Pozwoli to na ewentualne zamówienie części zamiennych, na które w szczycie sezonu czeka się nawet 6 tygodni. Pamiętaj, że zima to najlepszy czas na prace ziemne w marinie, bo nie przeszkadzasz klientom, a grunt w porcie zazwyczaj zamarza wolniej przez bliskość słonej wody.

Okres pobłażliwości kończy się 12 listopada. Po tej dacie każda usterka w dokumentacji to realny koszt.
Kiedy urzędnik zapuka do bramy mariny? Kalendarz 2025

Pieniądze na modernizację nabrzeża – skąd je wziąć?

Inwestycja w nowoczesne systemy filtrowania to wydatek rzędu 12 000 - 18 500 zł za kompletny system dla średniej mariny. To spora kwota dla małego biznesu, ale istnieją programy regionalne, które pokrywają do 31% kosztów związanych z ekologią morską. W Gdyni można ubiegać się o dofinansowanie na poprawę gospodarki wodno-ściekowej, o ile wykażesz, że Twoja marina obsługuje co najmniej 47 jachtów rocznie. Wnioski są zazwyczaj rozpatrywane w ciągu 56 dni, więc trzeba planować to z dużym wyprzedzeniem względem planowanych robót budowlanych.

Inną opcją jest leasing urządzeń. Kilka firm w Polsce oferuje separatory w systemie ratalnym, gdzie miesięczny koszt wynosi około 410 zł. To rozwiązanie jest o tyle dobre, że w cenie raty zazwyczaj zawarty jest serwis dwa razy w roku. Dzięki temu masz spokój podczas kontroli, bo serwisant zostawia po sobie fakturę z raportem technicznym, co dla urzędnika jest najlepszym dowodem, że dbasz o infrastrukturę. Widzieliśmy już 8 takich przypadków w tym roku, gdzie poprawna dokumentacja serwisowa zamknęła temat kontroli w 15 minut.

Nie polecamy natomiast czekania na ostatnią chwilę w nadziei na kolejną nowelizację ustawy. Prawo wodne w Polsce zostało dostosowane do unijnego bardzo rygorystycznie i żadne przesunięcia terminów nie są planowane. Wręcz przeciwnie, mówi się o zaostrzeniu norm dotyczących metali ciężkich w osadach, co może oznaczać konieczność wymiany wkładów filtracyjnych na jeszcze gęstsze. Inwestując teraz w sprzęt z certyfikatem CE i deklaracją właściwości użytkowych, zabezpieczasz swój port na co najmniej 11 lat spokojnego działania.

Pieniądze na modernizację nabrzeża – skąd je wziąć?

Jak uniknąć lania wody w papierach i operatach?

Operat wodnoprawny to najważniejszy dokument, jaki musisz mieć w biurze mariny. To on określa, ile wody możesz odprowadzić i jakiej jakości ma ona być. Wiele osób zleca napisanie operatu firmom, które nigdy nie widziały mariny na oczy, co kończy się kopiowaniem przepisów dla oczyszczalni ścieków. To błąd. Marina to specyficzny obiekt, gdzie mamy do czynienia z zasoleniem, które niszczy standardowe uszczelki w separatorach w ciągu 3 lat. Twój operat musi uwzględniać specyfikę pracy przy słonej wodzie i ewentualne sztormy, które mogą zalać instalację.

W Akdenizfokumersin zajmujemy się monitoringiem tych zmian na bieżąco. Nasz zespół składa się z 5 osób, które od 2017 roku śledzą każdy nowy paragraf wychodzący z Brukseli i Warszawy. Wiemy, że dla właściciela mariny najważniejszy jest zadowolony żeglarz, a nie walka z urzędami. Dlatego przygotowaliśmy zestawienia, które wyjaśniają te trudne kwestie w prostych żołnierskich słowach. Znamy każdy metr dna w okolicznych portach i wiemy, gdzie montaż filtrów jest prosty, a gdzie wymaga zgody konserwatora zabytków, co często zdarza się w rejonie starszych części portu Gdynia.

Na koniec warto dodać, że dbanie o czystą wodę w marinie to po prostu dobry marketing. Żeglarze coraz częściej zwracają uwagę na certyfikaty ekologiczne. Jeśli możesz pochwalić się systemem, który realnie chroni Bałtyk, możesz liczyć na większe zainteresowanie gości z zagranicy, zwłaszcza ze Skandynawii. Oni są przyzwyczajeni do wysokich standardów i chętniej zostawią pieniądze tam, gdzie widzą dbałość o naturę. To prosta zależność: czysta woda to więcej ryb, mniej sinic i pełne nabrzeże zadowolonych klientów przez cały sezon.

Jak uniknąć lania wody w papierach i operatach?

Informacje prawne · Informacje na stronie mają charakter ogólny i nie stanowią wiążącej opinii prawnej ani technicznej dla sektora energetyki. · Akdenizfokumersin, ul. Hryniewieckiego 10, 81-340 Gdynia, Polska ·KRS 0000921450 · NIP 5862369410 · REGON 390258147 · Kapitał zakładowy: 75 000 PLN · Zarząd: Andrzej Zieliński ·contact@akdenizfokumersin.com